Psychologia zdrowienia w leczeniu chorób prostaty (trudy i sukcesy)
Treść zaktualizowana w latach 2025–2026.
Ważna rada od autora
Jeśli to możliwe, zapoznaj się z materiałami strony na komputerze stacjonarnym, laptopie lub komputerze typu all-in-one. Dzięki temu znacznie łatwiej będzie przeglądać strukturę strony, poruszać się między sekcjami i w pełni przyswajać treści. Korzystanie ze smartfona także jest możliwe, jednak z powodu mniejszego ekranu niektóre elementy i nawigacja mogą być mniej czytelne. Informacje o problemach prostaty są tutaj przedstawione w dużej liczbie artykułów, a każdy artykuł zawiera wyłącznie praktyczne korzyści — bez zbędnych stron czy nachalnej reklamy.
Łagodny przerost prostaty: osobista droga do uwolnienia się od choroby
Od dzieciństwa wychowywano mnie według zasady: leczy tylko lekarz. Ładnie jest tak myśleć, szczególnie gdy zdrowie jest stabilne i nie ma potrzeby odwiedzania szpitala. Jednak przychodzi wiek dojrzały, a organizm zaczyna szwankować. Wtedy już bez przychodni ani rusz, a profilaktyka zdrowia prostaty staje się niezbędna. Dodatkowo regularne badania mężczyzn i kontrole urologiczne pozwalają wykryć problemy na wczesnym etapie.
Diagnostyka i pomoc lekarska
Genialnym wynalazkiem ludzkości jest diagnostyka. Choroba wykrywana jest na wczesnym etapie rozwoju, a jej pokonanie jest niewątpliwie łatwiejsze. Niewyczerpana wdzięczność należy się ludziom, którzy poświęcili się tej dziedzinie medycyny. Ich czasem bezinteresowna praca wydłuża życie milionom… Badania prostaty, monitorowanie stanu zdrowia mężczyzn oraz terapia przerostu prostaty są kluczowe w nowoczesnej medycynie.
- Witam, doktorze! Przyniosłem wyniki badań, proszę je obejrzeć.
- M… Tak, ma Pan wyraźne objawy łagodnego przerostu prostaty i leczenie jest nieuniknione. Jest Pan jeszcze młody, ale w dzisiejszych czasach to wcale nie rzadkość. Oto recepta, proszę przyjmować leki, ściśle przestrzegając zaleceń. Za trzy–cztery tygodnie czekam na wizytę…
- Dzień dobry! Przyszedłem ponownie. Po przyjmowaniu leków farmakologicznych nie odczuwam znaczącej poprawy.
- Tak?! Wszystko może się zdarzyć. No dobrze, zmieńmy więc recepturę i uwzględnijmy nowoczesne metody leczenia objawów prostaty, a także zdrowy styl życia wspierający prostatę…
Mija taki sam okres czasu.
- Witam ponownie, wszystko po staremu. Powiedzcie szczerze, jeśli nie w Waszej klinice, to może gdzieś stosuje się najnowocześniejsze metody leczenia łagodnej hiperplazji prostaty, czy takie istnieją?
- To już na próżno. Nie wiecie Państwo o zmianach, które zaszły na poziomie komórkowym. Proszę powtórnie wykonać badania prostaty i kontrolę urologiczną.
- Przepraszam, ale to kolejny wydatek niemałej kwoty. Nie dysponuję nadwyżką pieniędzy.
- Co Pan chce. A jeśli być szczerym, medycyna jeszcze nie zawsze jest silna. Pytanie typu: czy można wyleczyć prostatę? – pozostaje bez jasnej odpowiedzi u lekarzy oficjalnych.
Przez taki banalny dialog z „oklepanymi” frazami przeszedł autor i zapewne nie jeden mężczyzna, który zachorował na łagodną hiperplazję prostaty lub ma objawy innych schorzeń gruczołu krokowego. Istnieje też grupa ludzi, która po pierwszej nieudanej wizycie u lekarza już nie wraca, a edukacja zdrowotna w zakresie prostaty pozostaje nieodkryta. Również problemy z drogami moczowymi są częste u mężczyzn szukających pomocy, a wczesne wykrycie jest kluczowe.
Bezużyteczna reklama i brak odpowiedzialności producentów farmaceutyków
Jest choroba – szybko zaproponujemy lek. Znajdą się kraje, w których będzie można go sprzedawać bezkarnie. Tak myślą w dużej firmie farmaceutycznej. I powstają tak zwane preparaty lecznicze, a prościej i dokładniej – pigułki, które nigdy nikomu nie pomogą. Po przejściu wszystkich procedur administracyjnych przez urzędnika, który nauczył się nadymania własnych policzków i udawania bardzo ważnej miny, pozorny środek trafia na półkę apteki. A jej właściciel oferuje go w sprzedaży, bo taki ma biznes. Lekarz wypisuje receptę, kierując się asortymentem apteki i… reklamą. Łańcuch zamyka się na chorym człowieku, a przewlekły prostatitis pozostaje nierozwiązany.
W stosunkowo cywilizowanym społeczeństwie z humanitarnymi konstytucjami i prawami powstała absolutnie absurdalna sytuacja. Ktoś legalnie sprzedaje leki farmakologiczne, ale nie odpowiada za rezultat. A społeczeństwo jest zmanipulowane tą bezkarnością. Chory idzie do apteki, nie zna innego rozwiązania swojego problemu, kupuje lek, bezskutecznie się leczy, ale później psychicznie gotowy jest wzruszyć ramionami i powiedzieć: „No cóż, nie pomogło, zdarza się”. Tak zwani producenci liczą ogromne zyski. Człowiek nabiera ochoty pogodzić się z efektami ubocznymi procesu starzenia i przyjmować każdą kolejną chorobę jako coś naturalnego, mimo że istnieją naturalne metody wspierania zdrowia prostaty oraz odpowiednia dieta dla prostaty.
Kontakt z lekarzami tymczasowo ustał.
Oszustwa i wróżbici – strata czasu
Na horyzoncie pojawiają się wszelkiego rodzaju nachalni oszuści, tam, gdzie nie są zabronieni. Widać po ich twarzach, że w przeszłości opanowali zawody: jedni – oszuści grający w naparstki, inni – kombinatorzy. W życiu nie dźwigali ciężaru większego niż plik banknotów. Obecna rzeczywistość i bezkarność doprowadziły ich do pomysłu zostania pseudolekarzami. Psychologia działania jest prosta: korzystając z telewizji, telefonu, internetu, prasy, radia i osobistych kontaktów, maksymalnie przestraszyć człowieka tym, że choroba gruczołu krokowego jest bardzo trudna i niebezpieczna, bóle w nim – to dopiero początek, a chorego czekają straszne konsekwencje, ale jest wyjście. Ich mikstura. Nie nazywa się lekarstwem, bo trzeba by wydać ogromne pieniądze na rejestrację, ale pokona łagodny przerost prostaty i przewlekłe zapalenie prostaty prawie natychmiast. Środek opracowany przez nieznanych naukowców w kraju, gdzie nauka już dawno umarła i nie podlega przywróceniu. Przez telefon ci kombinatorzy postawią diagnozę, powiedzą o przyczynie i doradzą, że nie można tracić ani minuty – trzeba natychmiast płacić i działać. To trochę otrzeźwia…
Dalej więcej. Wizyty u wróżbitów, którzy zwykle mieszkają bardzo daleko. Kupowanie reklamowanych urządzeń, produkowanych przez rzekomo poważnych producentów, których działanie ma na celu profilaktykę i leczenie łagodnego przerostu prostaty, oraz wielokrotne próby leczenia metodami ludowymi… Jak mówią, brak rezultatu też jest rezultatem.
Przemienność nieskutecznych poszukiwań leczenia
Znów poszukiwania lekarza. Trzeba udać się do najbardziej doświadczonego. Znaleźć najlepszego w mieście, może pomoże… Przemienność prób: medycyna tradycyjna, samoleczenie (ktoś powiedział, że komuś gdzieś to pomogło). Istnieją bardzo silne preparaty, które łagodzą nasilający się dyskomfort. Ale już sama nazwa przyprawia o mdłości. Do jakiego stadium impotencji prowadzą, jaki mają wpływ uboczny na organizm? Wszystkie próby kończą się niepowodzeniem. Jak bardzo mam dość tego głupiego bólu i wszelkich powikłań. Toaleta stała się najbardziej nieprzyjemnym miejscem. Jej odwiedzanie psuje nastrój na długi czas. Co dalej? Pokornie oczekiwać interwencji chirurgicznej. Po operacji może wystąpić bezpłodność, no i co – nie te już lata. Istnieje duże ryzyko impotencji. To martwi, jeszcze za wcześnie. Chirurdzy nie mówią o najważniejszym: operacja może nie powstrzymać wzrostu łagodnego przerostu prostaty. Istnieje też ryzyko zgonu. To przeraża… Jest jednak opcja przejścia na zdrowy tryb życia, ale nie mam o tym prawidłowej wiedzy.
Stop! Trzeba mówić sobie prawdę. Przecież to głos mojego lenistwa! To ono popycha, raz do szpitala, raz przed ekran telewizora w poszukiwaniu rozwiązania, na które trzeba wydać minimum wysiłku. Wypij tabletkę i jesteś zdrowy. Z taką diagnozą to nie przejdzie, wielokrotnie się o tym przekonałem. Lenistwo stopniowo doprowadzi do nieodwracalnych skutków, a może nawet zniszczy. Nigdy tej wady nie pokona się w żadnym ciele. Można jedynie osłabić lub wzmocnić jej wpływ. Nie mam wiedzy, będę szukać, mam doświadczenie życiowe, coś ostrożnie wypróbuję na sobie i na pewno nauczę się słuchać swojego organizmu, analizować przeżyty dzień, tydzień, miesiąc. To jest ważne.
Trzeba przezwyciężyć depresję, przestać złościć się na lekarzy i cały świat. Koniecznie się uspokoić. Choroby nie rozwijają się poza stresem. W końcu sam jestem winien, że choruję na ten znienawidzony dla mnie łagodny przerost prostaty.
Pokonanie samego siebie
Na początku walki z chorobą na szali wagi w jednej misce znajduje się własne lenistwo i całkowita niewiedza, a w drugiej – jedynie strach przed przyszłymi komplikacjami i poczuciem beznadziei. Interesujące przeciwwagi! Oczywiście wszystko daleko od mojej korzyści.
Później mózg dręczą dziesiątki pytań: jak? dlaczego? Jak pokonać dolegliwość? Dlaczego leki nie pomagały? Dlaczego samopoczucie pogarsza się po mało aktywnym dniu wolnym? Trzeba opracować specjalne ćwiczenia rozgrzewające okolice miednicy. Jakie? Dlaczego poprawa odczuwalna jest dopiero po umiarkowanym wysiłku fizycznym w połączeniu z relaksem, a w żaden inny sposób? Jak zmienić styl życia?
Etapy powrotu do zdrowia
Pierwsze tygodnie: nasilenie objawów i praca nad sobą
Pierwsze dwa tygodnie ćwiczeń przynoszą tylko nasilenie objawów. Pewnie coś robię nie tak. Trzeba nie tylko pracować nad sobą, ale także świadomie myśleć.
Drugi miesiąc: słaby optymizm i wiedza
Do strachu dołącza słaby optymizm i niewielka dawka wiedzy. Nie jest gorzej. Wczoraj czułem się całkiem dobrze, dziś – rozczarowanie. I znów trzeba walczyć z depresyjnym stanem.
Trzeci miesiąc: nowe odżywianie i nawyki
Jak bardzo nie chciało się zmieniać zasad odżywiania! Wszystko, tylko nie dotykać diety, do której dawno się przyzwyczaiłem. Tak, bardzo długo próbowałem tego uniknąć. Wydawało się, że nie uwolnię się od żywieniowych miraży i życie stanie się torturą. Ale w pamięci wyraźnie utrwaliły się bolesne doznania towarzyszące przerostowi prostaty, więc wyboru nie ma. Mija bardzo krótki czas i okazuje się, że wszystkie zmiany są całkowicie bezbolesne. Po kolacji pojawia się nieodparta chęć rzucenia się na kanapę z gazetą lub wgapienia się w telewizor. Jest taka pokusa. To znów głos mojego lenistwa. Ale trzeba ćwiczyć. Pojawiają się dobre wyniki. Objawy choroby znikają. A życie nie jest tak szare, jak wydawało się w ostatnich latach. Można przesunąć horyzont starości. Wystarczy tylko chcieć.
Czwarty miesiąc: znaczące zwycięstwa!
Pewnego razu urolog powiedział mi, że w moim wieku korzystanie z toalety raz w nocy jest normą. Osiągnąłem taki rezultat. Tak, teraz mogę drwić z choroby wedle woli. Stała się słaba i bezsilna wobec mnie, nie potrzebuję już wag porównawczych. Zneutralizowałem ją i będę niszczył bez skrupułów. Wiedza, doświadczenie i wytrenowane ciało ją unicestwiają. Nic mnie już nie zatrzyma.
Najcenniejszym nabytkiem poprawiającym jakość leczenia okazała się parowarka. Ale spodobała się całej rodzinie. Jednak przy dużej determinacji można się bez niej obejść.
Piąty miesiąc: postęp i radość życia
Ciało bezwzględnie podporządkowuje się woli umysłu. Nie mam żadnych objawów choroby zwanej łagodnym przerostem prostaty. Nie budzę się w nocy, by iść do toalety. Ostatni raz zdarzyło się to nieco mniej niż cztery lata temu. Jeśli nowoczesna medycyna nazywa taki stan remisją – niech tak będzie. Ale remisja bez zdrowego stylu życia nigdy nie nastąpiła. Takie były cechy mojej łagodnej hiperplazji prostaty. To szczęście – wybaczcie nieco dosadne słowa – nie czuć własnego pęcherza. Sam stworzyłem sobie cud i mam pełne prawo świadomie cieszyć się osiągniętym.
Minęło prawie pół roku. Jaką radość można odczuwać z pełni zdrowia. A zasady, według których teraz żyję, wcale mi nie przeszkadzają.
Trochę filozofii
Zbliża się wieczór. Za oknem pada deszcz. Telewizor działa cicho. W przerwie reklamowej prawie nieprzerwanie leje się fałsz. Zastępuje go popularny talk-show, w którym od lat niemal te same osoby ustalają, jak najlepiej zacząć żyć, ale tak, żeby nic nie robić, i gdzie szukać sprawiedliwości, której nie ma. Uczestnicy programu znakomicie odgrywają role obrońców prawa i porządku. Trzeba jednak pamiętać, że to jedynie show, a po jego zakończeniu aktorskie maski zostaną natychmiast zdjęte. Żyjemy w czasach, że gdybym nagle stał się głuchoniemy, w moim wieku nie żałowałbym tego, byłbym zdrowszy. Wszystko już gdzieś zostało powiedziane i usłyszane. Coraz mniej dowiadujemy się o dobrym, coraz więcej problemów i negatywnych rzeczy.
Mnie jednak taki sposób postrzegania świata dawno nie interesuje. Gdzie moja ulubiona i wygodna kurtka przeciwwiatrowa? Pójdę na spacer. Teraz lubię każdą pogodę…
Z poważaniem, autor strony internetowej Gennadiy Płotyan.

Ten temat na: English, العربية, Deutsch, Français, Italiano, Türkçe, Español, Português, Русском, Українській.
Artykuł o leczeniu prostaty metodami naturalnymi i suplementami diety tutaj: Français, Español, English, العربية, Türkçe, Deutsch, Italiano, Português, Język Polski, Русском, Українській.
